Content Slider

Balancing Stones Royalty Free Stock PhotoKażda strona sporu wierzy, że rozumny, obiektywny sędzia rozważy skrupulatnie i bezstronnie wszelkie argumenty i podejmie sprawiedliwą i rozsądną decyzję. Każda ze stron wierzy także, że ich stanowisko jest słuszne i sprawiedliwe, zatem oczekuje korzystnego dla siebie rozpatrzenia sprawy.

W rzeczywistości decyzje sądów są bardzo różne i trudno przewidzieć postanowienie nawet w typowych sprawach – np. orzekanie w kwestii przyznania opieki nad dzieckiem ojcu w statystykach sądów jednego z okręgów wyniosło mniej niż 3%, gdy w tym samym roku, w innym okręgu – blisko 40%. Mówiąc krótko – nasze nawet najgłębsze przekonanie o słuszności naszego stanowiska i przygotowanie najsilniejszych argumentów w żadnym wypadku nie gwarantuje korzystnego wyroku, proces sądowy jest niemal zawsze obarczony wielkim ryzykiem przegranej – być może niesprawiedliwej, a na pewno bardzo trudnej do zaakceptowania.

Najczęściej zakładamy także, że sądy są nie tylko sprawiedliwe, ale przede wszystkim w swych decyzjach racjonalne. Spodziewamy się stosowania oczywistych naszym zdaniem reguł: ustalenia faktów, na ich podstawie poddania sytuacji analizie prawnej i społecznej (diagnozy), następnie określenia stosownej do diagnozy strategii postępowania i przewidywalnych w takiej sytuacji wyników procesu (np. określonego wyroku).

Rzeczywiste rozstrzygnięcia niezmiernie rzadko odpowiadają takim regułom. Sędziowie są ludźmi o określonej płci, poglądach, doświadczeniach i nastrojach. W ludzkich decyzjach zmienne subiektywne są zazwyczaj dominujące i niemal zawsze wpływają na rezultaty procesów myślowych. Należy raczej założyć, że na drodze sądowej wiele zależeć będzie od szeroko rozumianego szczęścia.